Dla mnie Polaka, słowiańskość nic nie znaczy.
Jest wręcz czymś obcym i niebezpiecznym.
Panslawistyczne zapędy uważam za zagrożenie dla Polski i Polaków. Dla tego kim jesteśmy.
Inni Słowianie, i wyłącznie ci prawosławni, są agresywnie nastawieni względem naszej tożsamości narodowej.
Bawią mnie zarzuty o tym jakoby Polacy zdradzili Słowiańską rodzinę. Przecież to jest śmieszne.
Polacy najwięcej wycierpieli z rąk innych Słowian, dopiero potem Niemców.
To z Niemcami – Prusami i Cesarstwem Austro-Węgierskim, zbrodni na naszej niepodległości dokonał inny słowiański kraj i naród. Nie można zapomnieć o rusyfikacji(germanizacji również), której celem było zniszczenie naszego narodu. Wymazanie jego historii, i chwały.
I to robili nam Słowianie, do tego ci którzy mienią się najlepszymi przedstawicielami słowiańskości.
Polska nigdy nie zdradziła słowiańskości, to prędzej inni Słowianie zdradzili Polskę.
Dlatego Ja nie poczuwam się do żadnej solidarności słowiańskiej.
Chodź są oczywiście rodacy, którzy wierzą w te panslawistyczne hasła...jakże się mylą. W moich oczach są zalążkiem nowej targowicy.
Nie oznacza to oczywiście, że ja nie lubię słowiańśkich nacji, właściwie mam do większości z nich stosunek neutralny. Ale uważam, że Polska powinna się trzymać jak najdalej od 'Słowiańskich projektów"
Fałszywe założenia – Prawdziwi Słowianie to prawosławni, gdyż nie zdradzili swojej tożsamości.
To jest szowinistyczny bełkot. Przecież Chrześcijaństwo czy to prawosławne, czy katolickie, nie jest słowiańskie. Religia Słowian to był Trygław, Perun, Weles, Świętowid i spółka. Przyjmując Chrzest czy to z rąk prawosławnych czy katolickich, tak samo wyrzekało się swojej religii i części swojej tożsamości.
W Polsce chrzest przyjęty został z rąk Czechów, z wiadomych powodów.